| brokenblog - archiwum: ptasia grypa |
| Strona główna |
ptasia grypaW przedzień świąt nastrój nieco refleksyjny. Tym bardziej w obliczu nowego ogniska choroby. Wśród ptaków podobno wielkie poruszenie. Oglądajmy je... bo nie wiadomo, czy w przyszłym roku pojawią się nam pod niebem i na łące. Wśród ptaków wielkie poruszenie, ci odlatują, ci zostają Na łące stoją jak na scenie, czy też przeżyją, czy dotrwają W ogóle wszędzie chlupa, śniegu nie ma, kwiatki zwiędły i jest smutno. Tylko moje myśli takie wzniosłe, patetyczne, uroczyste i nieprzystające do rzeczywistości pełnej ptactwa... chorego na grypę. Gęsi już wszystkie po wyroku, nie doczekają się kolędy Ucięte głowy ze łzą w oku zwiędną jak kwiaty, które zwiędły Dziś jeszcze gęsi kroczą dumnie w ostatnim sennym kontredansie Jak tłuste księżne, które dumnie witały przewrót, kiedy stał się Zapominam o ptactwie ... zjadłem pomarańczę, owoc nie do końca na miejscu i walcząc z myślami oraz pytaniami płynącymi jakby od serca.... też ciężko chorego ... rozpaliłem iskierkę. Ognisko palą na polanie, w nim liszka przez pomyłkę gore A razem z liszką, drogi Panie, me serce biedne, ciężko chore Lecz nie rozczulaj się nad sercem, na cóż mi kwiaty, pomarańcze Ja jeszcze z wiosną się rozkręcę, ja jeszcze z wiosną się roztańczę! broken 2005-12-04 22:49:56 skomentuj (9) |